Halinka

Spektakl „Halinka” w reżyserii Justyny Biernat został zrealizowany przez uczniów i uczennice I Liceum Ogólnokształcącego, dawnego Gimnazjum Humanistycznego w Tomaszowie Mazowieckim, oraz z udziałem Tony’ego Bernarda, który jest synem tomaszowskiego Ocalałego. Tony mieszka w Australii, a sceny z jego udziałem zostały zarejestrowane, kiedy odwiedził Tomaszów w sierpniu 2025 roku.

Tata Tony’ego Bernarda, Henryk Bierzyński, był uczniem Gimnazjum Humanistycznego. Przedstawienie opowiada historię klasy Henryka i jego dziewczyny, tytułowej Halinki. Tony wcielił się w rolę swojego ojca, zaś uczniowie i uczennice zagrali szkolnych kolegów i koleżanki Heńka, jak również grono pedagogiczne przedwojennej szkoły. 

Premiera spektaklu odbyła się podczas uroczystości Dnia Edukacji Narodowej 13 października 2025 roku w I L.O. Pokaz otwarty oraz rozmowa z publicznością moderowana przez krytyczkę teatralną dr Joannę Królikowską miały miejsce 21 października.

Fundacja Pasaże Pamięci składa podziękowania Dyrektor Liceum Pani Ewie Męcinie za zaufanie oraz powierzenie zadania przygotowania spektaklu.


Scenariusz i reżyseria: dr Justyna Biernat (Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk, Fundacja Pasaże Pamięci)

Wystąpili: Tony Bernard jako Henryk Bierzyński (Henry Bernard), Pola Buczyńska jako Zofia Grębecka, Wiktoria Chudzik jako Joanna Grunert, Julian Dobrzyński jako Erwin Pallas, Paweł Goździk jako Georg Boettig, Jakub Grzyb jako Dyrektor Adam Pawłowski, Julia Grzejszczyk jako Halina Aronson, Kornelia Kawecka jako Diana Rubin, Mateusz Majka jako Tadeusz Grębecki, Julia Pabianek jako Bronka Rajgrodzka, Zuzanna Stępień jako Lydia Boettig, Magdalena Rytych jako Roma Kartuz, Oliwia Włodarczyk jako Aniela Neufeld-Nowicka.

Video: Barłomiej Błędowski

Audio: Emilia Kleszczewska i Radio Fama

Współpraca scenograficzna: Tomasz Dorociński, Aleksandra Kulis, Rafał Sobczak, Magdalena Pawelska, Zofia Zielńska, Duch Puszczy, Galeria Arkady

Nagłośnienie: Alan Dumin, Adam Grałek, Antoni Krotosz, Norbert Owczarek, Paweł Śliwiński


Halinka i Heniek na maturalnym zdjęciu klasowym przed szkołą. 1938 rok, Tomaszów. Zbiory Tony'ego Bernarda

Jest 1938 rok, Gimnazjum Humanistyczne w Tomaszowie Mazowieckim. Na zdjęciu klasy maturalnej ledwie ją widać, chowa się pomiędzy koleżankami i kolegami. Jej chłopak stoi w najwyższym rzędzie, swoje spojrzenie kieruje w obiektyw. Oboje mają pogodne oblicza, uśmiechają się delikatnie.

Kim jest dziewczyna ze starej fotografii?

Córką tomaszowskiego, żydowskiego przemysłowca, najlepszą uczennicą w gimnazjum, miłośniczką sztuki. Tęsknotą za młodością.

Historię Halinki w spektaklu opowiada jej chłopak, Heniek. Robi to po wielu latach od pamiętnego zdjęcia klasowego jako Ocalały z Holokaustu.

W opowieściach Heńka pojawia się willa Bornsteinów – tam mieszkała tytułowa Halina ze swoją kuzynką Bronką Rajgrodzką. Bronka chodziła z Haliną i Heńkiem do tej samej klasy, podobnie jak jej chłopak Erwin Pallas. We wspomnieniach szkolnych Heńka pojawia się też Lydia Boettig, z którą dzielił obowiązki bibliotekarskie i brat Lydii – Georg. Są także koleżanki z klasy, Joanna Grunert i Diana Rubin (zostawiły swoje podpisy na rewersie zdjęcia) oraz nauczyciele: nestorka Aniela Neufeld-Nowicka, małżeństwo polonistów Zofia i Tadeusz Grębeccy, dyrektor Adam Pawłowski. Heniek wspomina również Romę – to ona otwiera i zamyka przedstawienie. Roma, siostra Haliny i powiernica jej miłości.

Po zdanej maturze Heniek wyjechał na studia medyczne do Francji, Halina zaś na kurs historii sztuki do Warszawy. Tuż przed wybuchem wojny wrócili do rodzinnego miasta. Wojna wyznaczyła drastyczne granice – rodzina Bornsteinów, Aronsonów, Rajgrodzkich, Rubinów i Bierzyńskich została przesiedlona do getta. Heniek wraz z bratem i rodzicami zamieszkał w domu swoich nauczycieli Grębeckich, oni zaś z synem w domu Bierzyńskich przy Antoniego 8.

Halina Aronson i Henryk Bierzyńscy pobrali się w dniu zagłady tomaszowskiego getta, 31 października 1942 roku o godzinie 17:00. Udało im się spotkać z Ickiem Warszawskim, który udzielił im religijnego ślubu – ostatniego w Tomaszowie Mazowieckim. Warszawski wraz z około 15 tysiącami Żydów i Żydówek z tomaszowskiego getta został deportowany do obozu Zagłady w Treblince.

Tylko niewielka część społeczności żydowskiej pozostała w Tomaszowe w tak zwanym „małym getcie”, z którego następnie była deportowana do różnych obozów pracy (Bliżyn, Starachowice, Pionki).

W spektaklu Heniek nie pojawia się bezpośrednio. Scena jest przestrzenią jego pamięci – szkolnych przeżyć, rodzącej się miłości, medycznych ambicji, tęsknoty i wojennej traumy. Heniek w tomaszowskim getcie przyjął posadę policjanta, funkcję tę porzucił w trakcie deportacji tomaszowskich Żydów do Treblinki. Wtedy stracił swoją matkę, jego ojciec zmarł na tyfus rok wcześniej.

Heniek przeżył wojnę, ale nie zdążył spotkać się z Haliną. Wojna rozdzieliła ich drogi. Halina zmarła miesiąc po wyzwoleniu KL Neustadt-Glewe, gdzie przebywała ze swoją starszą siostrą Romą i matką Zofią Bornstein.

Heniek z Romą i jej mamą emigrował po wojnie do Australii. Tam założył rodzinę i miał troje dzieci, pracował jako lekarz. Roma i Zofia zamieszkały w Nowej Zelandii.

W rolę Henryka Bierzyńskiego wcielił się w spektaklu jego syn, Tony Bernard. Tak jak jego ojciec został lekarzem. Pracuje jako emergency doctor w Northern Beaches Hospital w Sydney.

Tony wielokrotnie przyjeżdżał ze swoim ojcem do Polski i Tomaszowa, po śmierci ojca wydał jego wspomnienia („The Ghetto Policeman: The Story of Dr Henry Bierzynski) oraz własną książkę, odsłaniającą docieranie do korzeni („The Ghost Tattoo”).

W spektaklu zatem postaci sceniczne stają się wizualizacją wspomnień i myśli narratora, głosu z off-u. Najkoszmarniejszym wspomnieniem jest Georg Bettig – w trakcie okupacji hitlerowskiej funkcjonariusz Gestapo. Heniek był koronnym świadkiem podczas procesu w Darmstadt w 1970 roku przeciwko Bettigowi, skazanemu za dokonane zbrodnie na 6 lat więzienia.

Podczas pracy nad rolami aktorzy i aktorki otrzymali archiwalne materiały: akta meldunkowe, podania o dowody osobiste, fotografie i notki dotyczące historycznych bohaterów. Ramą narracyjną spektaklu są wspomnienia powojenne Henryka, a językiem młodości wykorzystanym na scenie są wiersze Juliana Tuwima. Jego żona, Stefania Marchew, pochodziła z rodziny tomaszowskich Żydów.

W spektaklu wykorzystano przedwojenne dzienniki szkolne Gimnazjum Humanistycznego, przedwojenną książkę należącą do rodziny Bierzyńskich oraz przedwojenny, drewniany stół z Zakościela – miejsca, w którym Tuwim jako młody chłopak spędzał wymarzone wakacje i gdzie rodziła się jego miłość do Stefanii.

Przestrzeń centralna spektaklu i serce scenografii to las: trawa, bele drzew, kamienie i szyszki, leśne żyrandole. W lesie umieszczona została wykonana ręcznie drewniana huśtawka. Tuwimowskie metafory obfitujące w zieleń znalazły swoją wizualizację, las stał się locus amoenus – miejscem miłości i tęsknoty. Jednocześnie wraz z biegiem scenicznych wydarzeń przyjmował funkcje mortualne, wypełniała go rozpacz i śmierć. Naturalny krajobraz przyrody wchłaniał każdą historię i czynił ją wieczną za sprawą swojej niegasnącej pamięci.  


Po spektaklu dr Joanna Królikowska napisała:

„Halinka” to przede wszystkim spektakl o młodzieńczej miłości, tragicznie przerwanej przez wojenne wydarzenia. Uczniowie i uczennice tomaszowskiego liceum grają swoich rówieśników, którzy przeżywają pierwsze poważne uczucie. To właśnie pomost między przeszłością a teraźniejszością – uniwersalne doświadczenie pierwszej miłości. Historia sprzed 80 lat materializuje się w osobach młodych ludzi, którzy przecież też kochają, marzą, planują swoje życie i przyszłość jak Halinka i Heniek. Bohaterowie i bohaterki tej opowieści są więc jedynie odlegli czasowo, ale za to bliscy emocjonalnie. Drugim łącznikiem jest miejsce – tomaszowska historia zostaje opowiedziana właśnie w Tomaszowie przez Tomaszowian, w tej samej szkole, do której chodzili bohaterowie i bohaterki spektaklu, i do której dziś chodzą odgrywający te role uczniowie i uczennice. Zapewne mógłby powstać z tego efektowny hollywoodzki film, z gigantycznym budżetem i znanymi nazwiskami w obsadzie, nastawiony na szeroką dystrybucję i wysokie zyski. Zamiast tego stworzony został intymny, poetycki spektakl osadzony w lokalności, podtrzymujący pamięć tomaszowskiej społeczności, wchodzący w dialog z miejscem i jego mieszkańcami. Może tak właśnie powinno się opowiadać historie z własnego podwórka – ze świadomością kto do kogo i po co mówi.  


 

 

 

 

 

Najbardziej popularne

Written by:

Bądź pierwszym który skomentuje

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *